Marcin Juchno

Na wstępie, to bardzo dziękuję za świetna imprezę, jest to mój pierwszy w życiu maraton, i nie mam porównania do innych. Bardzo smakowało mi jedzonko było naprawdę ekstra, miła fajna atmosfera wśród organizatorów i kolarzy, świetne miejsce na parking. Z minusów to brak chociaż jednego "toy toy"; siedząc w aucie mieliśmy z żoną widok na siusiających kolarzy. Dumny jestem, że 100 kg słoniny przyjechało na 125 miejscu :) Zapamiętałem sporo twarzy, mam nadzieję, że spotkamy się za rok, a wtedy pogoda na pewno dopisze. Podziękowania dla Artura, bo to właśnie jego historia zaintrygowała mnie do przyjazdu do Was. Jeszcze raz wielkie dzięki i do zobaczenia za rok.